Jeep Renegade Trailhawk, 2.4 Tigershark, 2015

Najpierw o sobie i swoim "samochodzie". Kupiłem w USA używanego Jeepa Renegade. Dałem się oszukać reklamie. Po pierwsze, sprowadziłem z Ameryki klona badziewiastego Fiata, po drugie, ani Fiat, ani europejski Jeep nie był mi w stanie pomóc inaczej, niż wymieniając skrzynię biegów, za cenę wyższą niż ta, którą zapłaciłem za używany (nie rozbity i nie utopiony) samochód w USA. Gwarancja? Niestety, mój samochód miał najtańszą, obejmującą tylko teren Ameryki Północnej. Tak, rozsypał się "wspaniały i niezawodny" dziewięciobiegowy automat. Zapukałem do kilku warsztatów, które reklamują się, że potrafią naprawić automat, lecz gdy słyszeli o jaką skrzynię chodzi - wykręcali się sianem, nie mieli czasu, części, a tylko jeden mechanik przyznał, że nie widział jeszcze tego wynalazku, ale ....słyszał o nim.
Do Serwisu WPX trafiłem z polecenia i ..... mam sprawny samochód.
Nie przytoczę opinii serwisu na temat "wiejskiego tuningu fiata 500 po viagrze" , bo jest wyjątkowo mało pochlebna i jeszcze mniej cenzuralna, ale całkowicie ją podzielam. Podzielam także opinię o "Helmutach", którzy skonstruowali skrzynię i spalili Warszawę. Najważniejsze, że skrzynia została naprawiona, części - ten Serwis potrafił się w nie zaopatrzyć, cena usługi niewielka, biorąc pod uwagę ceny proponowane przez Fiata i Jeepa.
Teraz, pozostając wdzięcznym Serwisowi WPX, pozostało mi szukać chętnego na to "cudo" ze skrzynią na gwarancji.

H. Wakuliński | 2016-01-09
DobryMechanik